Klaniam sie!
od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler.
Udalo mi sie to zrobic w ciagu 9 miesiecy. Zaczalem temat w grudniu 2001
i dotyczyl on zakupu dzialki budowlanej. Skonczylem w pazdzierniku 2002
zakupem 22-letniego slupka. Po prostu nie bylo dzialek w cichym miejscu
niezbyt dalego od centrum. Budowanie sie na peryferiach jakos mi nie
pasowalo.
Po obejrzeniu i porownaniu kilkunastu domow mozna przystapic do wyboru.
Trzy warunki: zdrowy dom, dobra lokalizacja i zero problemow prawnych.
W zwiazku z tym pytanie: czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku
zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone
przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi,
ze
zaginely)?
Moj poprzedni wlasciciel posiadal skoroszyt o grubosci chyba 10 cm, gdzie
mial projekt,
wszelkie wyrysy, dowody oplat i diabli wiedza co jeszcze. Moze gdzies w
urzedach
lezy jeszcze jego zezwolenie na budowe? (w powiecie?) Ale jesli budynek stoi
od dawna
to sa to tzw. zaszlosci, ktorych juz sie nie prostuje.
Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje
sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki
prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im
wygodniej.
Najwazniejsza jest chyba ksiega wieczysta - kto jest wlascicielem, czy nie
ma jakichs
sluzebnosci albo nie jest obciazona hiopoteka.
I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.
Rozumiem, ze chodzi o wplate w momencie zawierania umowy z agencja?
Podobno urzedy skarbowe czepiaja sie, jesli agencja oplat tych nie pobiera.
Ale dlaczego az 200 zl?
Odpalanie agencji 2% nie jest przyjemne ale ja inaczej swego domu bym nie
kupil.
Wlasciciel mieszka za granica i sam sie to sprzedaza po prostu nie zajmowal.
Pozdrawiam
BR