27 Lut 2003, 04:40
Paulina D

Dzien dobry,

od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler. W zwiazku z tym pytanie: czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi, ze
zaginely)?

Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im wygodniej.

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.

Pozdrowienia
P.




27 Lut 2003, 05:30
Marcin Gebus

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest
pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl)
za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich
agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.

Pozdrowienia
P.



Gdy ja szukalem dzialki/domu do kupienia, przyjeta zasada było, ze nic
nie placilem za ogladanie, ale się podpisalo cyrograf, ze to co mi
pokaza mogę kupic tylko z ich posrednictwem (znaczy się niezalenie jak
to kupie, co mi pokazali im mam zaplacic prowizje). Przyjeta prowizja to
było chyba 2,5%, a wyjątkiem była agencja Dragowski, która chciala chyba
5%. Czasami cyrograf się podpisywalo na miejscu, a czasami przed
ogladanymi obiektami.


27 Lut 2003, 05:30
BR

Klaniam sie!

od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler.



Udalo mi sie to zrobic w ciagu 9 miesiecy. Zaczalem temat w grudniu 2001
i dotyczyl on zakupu dzialki budowlanej. Skonczylem w pazdzierniku 2002
zakupem 22-letniego slupka. Po prostu nie bylo dzialek w cichym miejscu
niezbyt dalego od centrum. Budowanie sie na peryferiach jakos mi nie
pasowalo.
Po obejrzeniu i porownaniu kilkunastu domow mozna przystapic do wyboru.
Trzy warunki: zdrowy dom, dobra lokalizacja i zero problemow prawnych.

W zwiazku z tym pytanie: czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku
zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone
przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi,
ze
zaginely)?



Moj poprzedni wlasciciel posiadal skoroszyt o grubosci chyba 10 cm, gdzie
mial projekt,
wszelkie wyrysy, dowody oplat i diabli wiedza co jeszcze. Moze gdzies w
urzedach
lezy jeszcze jego zezwolenie na budowe? (w powiecie?) Ale jesli budynek stoi
od dawna
to sa to tzw. zaszlosci, ktorych juz sie nie prostuje.

Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje
sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki
prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im
wygodniej.



Najwazniejsza jest chyba ksiega wieczysta - kto jest wlascicielem, czy nie
ma jakichs
sluzebnosci albo nie jest obciazona hiopoteka.

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.



Rozumiem, ze chodzi o wplate w momencie zawierania umowy z agencja?
Podobno urzedy skarbowe czepiaja sie, jesli agencja oplat tych nie pobiera.
Ale dlaczego az 200 zl?

Odpalanie agencji 2% nie jest przyjemne ale ja inaczej swego domu bym nie
kupil.
Wlasciciel mieszka za granica i sam sie to sprzedaza po prostu nie zajmowal.
Pozdrawiam
BR


27 Lut 2003, 05:35
Maciek Bukowski


Dzien dobry,

ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma
(twierdzi, ze
zaginely)?



Zawsze kopia musi być w lokalnym Wydziale Architektury w U Gminy.

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest
pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl)
za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich
agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.



Takie praktyki są niespotykane w uczciwych agencjach
nieruchomości, płaci się jedynie prowizję za zawarcie transakcji
(zwyczajowo: od 1,5 do 3%).

----------------------------------------------------------------
Konkurs "Europa Moich Marzeń". Wygraj wyjazd do Brukseli, indeks wyższej
uczelni lub zestaw komputerowy! < http://www.konkurs.org.pl




27 Lut 2003, 06:30
Paulina D

Moj poprzedni wlasciciel posiadal skoroszyt o grubosci chyba 10 cm, gdzie
mial projekt,
wszelkie wyrysy, dowody oplat i diabli wiedza co jeszcze. Moze gdzies w
urzedach



Rety! nie widzialam jeszcze takiego domu :-(. Ile takich domow ogladales?

lezy jeszcze jego zezwolenie na budowe? (w powiecie?) Ale jesli budynek stoi
od dawna
to sa to tzw. zaszlosci, ktorych juz sie nie prostuje.



Kiedy sa to tzw zaszlosci to znaczy po ilu latach sie nie protestuje? Choc
obawiam sie, ze w moim wypadku nie ma to zastosowania

Pozdrowienia
P.


27 Lut 2003, 06:40
Paulina D

Gdy ja szukalem dzialki/domu do kupienia, przyjeta zasada było, ze nic
nie placilem za ogladanie, ale się podpisalo cyrograf, ze to co mi
pokaza mogę kupic tylko z ich posrednictwem (znaczy się niezalenie jak
to kupie, co mi pokazali im mam zaplacic prowizje).



"Moja" prowizja to 2-2,5% w zaleznosci od tego co uda mi sie wynegocjowac
natomiast o tych dodatkowych kosztach dowiaduje sie dopiero kiedy zjawiam sie
w agencji i mam podpisac umowe. Jest to o tyle niewygodne, ze jade kawal drogi
a tu sie okazuje, ze ktos kaze placic praktycznie za nic. Pomna tych
doswiadczen pytam zanim w ogole podejme decyzje o wspolpracy z agencja.
Ciekawe, ze kiedy wczesniej zapytam to nikt nie kaze mi placic, a jak nie
zapytam to wtedy tak. Odnosze wrazenie, ze to proba postawienia klienta "pod
sciana". Na pytanie za co ta oplata slysze, ze prze 6 miesiecy beda mnie
informowali o ich ofertach a jezeli nawet nic mi nie zaproponuja to moja
strata - dlatego dziekuje

Pozdrowienia
P.


27 Lut 2003, 06:50
Paulina D

| ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma
(twierdzi, ze
| zaginely)?

Zawsze kopia musi być w lokalnym Wydziale Architektury w U Gminy.



Sytuacja wyglada tak: byla duza dzialka z domkiem ok 60 m2. Wlascicielka
zmarla w latach osiemdziesiatych a spadek przypadl synowi - obecnemu
wlascicielowi. On podzielil ta dzialke na cztery mniejsze, trzy niezabudowane
sprzedal (obecnie stoja tam nowe domy) a domek rozbudowal na przelomie lat
80/90 do ca. 130 m2. Teraz chce to sprzedac.

W Wydz. Arch jest dokumentacja tego malego domku. Czyli samowola? Powinnam
drazyc temat czy raczej sobie odpuscic? Jezeli tak to chyba sie rozplacze. To
juz drugie podejscie i znowu klops a juz brakuje mi sily :-(

Pozdrowienia
P.


27 Lut 2003, 06:59
Jacek Wander

od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler. W zwiazku z tym pytanie:
czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku
zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone
przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi,
ze
zaginely)?



kopia planów zawsze jest w urzędzie, jeśli przeróbek w budynku nie było od 5
lat to możesz sobie darować plany bo to staje się już zaszłością

Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje
sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki
prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im



wygodniej.

nigdy nie słuchaj tego co mówi pośrednik - czasem SPECJALNIE kłamią, żeby
sprzedać nieruchomość a dopiero przy załatwianiu formalności wychodza
kwiatki - NIGDY im nie ufaj, zawsze sprawdź sama !!!

sprawdź przede wszystkim:
- księgę wieczystą (służebności, hipoteki)
- wyciąg z rejestru gruntów (czy działka jest taka jak na planach)
- urząd skarbowy czy nie ma zaległości z podatkami
jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości (np nie zgadza się jakiś numer) to daruj
sobie taką nieruchomość
pamiętaj, zę jeśli właścicieli jest więcej niż 1 to każdy musi złozyć
wymgane podpisy (np na umowie przedstępnej)

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.



NIGDY nie korzystaj z takich agencji - ja raz dałem się nabić w butelkę i
dopiero po awanturze oddali pieniądze, bo oferta w gazecie była nieprawdziwa
a skerowana wyłącznia na zdobycie klienta

za usługę płaci się po jej wykonaniu a nie przed bo wtedy jesteś na
straconej pozycji

ja agencje przerabiałem prze prawie 2 lata i ostatecznie kupuję dom bez
żadnego pośrednictwa, bo pośrednicy to w 99% krętacze i naciągacze, którzy
tylko biorą pieniadze i ZA NIC nie odpowiadają - przeczytaj dowolną umowe z
pośrednictwa - ona tylko zabezpiecza posrednika i mówi ze on nie odpowiada
za nic - nawet za to, ze np umowę przedwstępną podpiszesz z kimś kto nie
jest właścicielem choć Ci go wskaże pośrednik


27 Lut 2003, 07:03
Jacek Wander

Sytuacja wyglada tak: byla duza dzialka z domkiem ok 60 m2. Wlascicielka
zmarla w latach osiemdziesiatych a spadek przypadl synowi - obecnemu
wlascicielowi. On podzielil ta dzialke na cztery mniejsze, trzy
niezabudowane
sprzedal (obecnie stoja tam nowe domy) a domek rozbudowal na przelomie lat
80/90 do ca. 130 m2. Teraz chce to sprzedac.
W Wydz. Arch jest dokumentacja tego malego domku. Czyli samowola? Powinnam
drazyc temat czy raczej sobie odpuscic? Jezeli tak to chyba sie rozplacze.
To
juz drugie podejscie i znowu klops a juz brakuje mi sily :-(



drąż temat - zapytaj najlepiej o to w wydz architektury - i sprawdź czy
sprawy spadkowe zostały uregulowane prawomocnym wyrokiem sądu i czy są
uregulowane wszelkie podatki dotyczące spadku


27 Lut 2003, 07:10
Maciek Bukowski

Sytuacja wyglada tak: byla duza dzialka z domkiem ok 60 m2.
Wlascicielka
zmarla w latach osiemdziesiatych a spadek przypadl synowi -
obecnemu
wlascicielowi. On podzielil ta dzialke na cztery mniejsze,
trzy niezabudowane
sprzedal (obecnie stoja tam nowe domy) a domek rozbudowal na
przelomie lat
80/90 do ca. 130 m2. Teraz chce to sprzedac.

W Wydz. Arch jest dokumentacja tego malego domku. Czyli
samowola? Powinnam
drazyc temat czy raczej sobie odpuscic? Jezeli tak to chyba
sie rozplacze. To
juz drugie podejscie i znowu klops a juz brakuje mi sily :-(



Po pierwsze - bez nerwów, drugie podejście to dopiero
rozgrzewka. Po drugie - to rzeczywiście może być samowolka, ale
o tym powinni wiedzieć w Urzędzie. Jeżeli dom był rozbudowany na
podstawie projektu i pozwolenia, to: dokumentacja powinna być w
WA urzędu; powinien być namiar na arch który to projektował.
Jeżeli wszystko zaginęło, nie ma, zjadł pies itp to sprawa
śmierdzi i jak większość cuchnących spraw radzę obchodzić
szerokim łukiem.

Maciek

------------------------------------------------------------------------------
W nowym KONTAKCIE możesz WSTAWIĆ swoje ZDJĘCIE! A oprócz tego rozmawiać
on-line, wysyłać smsy, e-maile, pliki. Kontakt łączy się też z ICQ i GG


27 Lut 2003, 09:50
Paulina D

Jeżeli wszystko zaginęło, nie ma, zjadł pies itp to sprawa
śmierdzi i jak większość cuchnących spraw radzę obchodzić
szerokim łukiem.



Tak, pewnie masz racje, kubel zimnej wody na glowe by mi sie przydal bo za
bardzo mi sie ta dzialka podoba

Pozdrawiam
P.


27 Lut 2003, 09:50
Paulina D

| W Wydz. Arch jest dokumentacja tego malego domku. Czyli samowola? Powinnam
| drazyc temat czy raczej sobie odpuscic? Jezeli tak to chyba sie rozplacze.
To
| juz drugie podejscie i znowu klops a juz brakuje mi sily :-(

drąż temat - zapytaj najlepiej o to w wydz architektury - i sprawdź czy
sprawy spadkowe zostały uregulowane prawomocnym wyrokiem sądu i czy są
uregulowane wszelkie podatki dotyczące spadku



Bylam w Wydziale Architektury w Urzedzie Gminy i tam dowiedzialam sie, ze na
posesji juz podzielonej), ktora jestem zainterersowana stoi mniejszy dom - ok
60 m2 a nie jakies 130 m2 jak mi powiedzial wlasciciel. Pani pokazywala mi
plan ale niebardzo sie znam i wg. planu stoi tam co innego niz naprawde. NIe
mam nic na pismie, ot taka rozmowa baby z baba.

Czy powinnam wystapic do Wydzialu Arch z oficjalnym pismem, zeby miec to na
papierze? Jezeli tak to jakim? Przepraszam, ze glupio pytam ale tam nie sposob
sie dodzwonic a osobiscie na razie nie moge bo to ok. 150 km.

Rozmawialam tez przed chwila z posredniczka i ona twierdzi, ze to zaden
problem bo "robi sie inwentaryzajce i potem w gminie to zatwierdzaja i jest
ok". NIe wiem, byc moze ale kto to powinien zrobić? Wedlug mnie obecny
wlasciciel, posredniczka, ze po zakupie moge to zrobic sama. I tu jest pasztet
bo to mi sie nie podoba. Z drugiej strony fachowiec, ktory mi "doradza" w
kwestiach budowlanych twierdzi, ze nie ma sensu tam jechac jak nie ma planow
ale on tez chyba sie do konca nie zna kwestiach prawnych.

5 lat temu to jest to zaszlosc. Zakladajac, ze istnieja tylko plany tego
poprzedniego budynku to jest to samowola czy nie?

Bede wdzieczna za wszelkie sugestie
Pozdrawiam
P.


27 Lut 2003, 11:22
Maciek Bukowski


| Jeżeli wszystko zaginęło, nie ma, zjadł pies itp to sprawa
| śmierdzi i jak większość cuchnących spraw radzę obchodzić
| szerokim łukiem.

Tak, pewnie masz racje, kubel zimnej wody na glowe by mi sie
przydal bo za
bardzo mi sie ta dzialka podoba



Może poproś postronna osobę o wizję lokalną - ktoś nie związany
z tematem podejdzie do tego bez emocji.

----------------------------------------------------------------
Konkurs "Europa Moich Marzeń". Wygraj wyjazd do Brukseli, indeks wyższej
uczelni lub zestaw komputerowy! < http://www.konkurs.org.pl


Mam dzialke budowlana 420m2 i na jej granicy jest dom sasiadow - czy z nowym domem moge do tego domu przycupnac?
Czy warto kupić dom do remontu na działce obiętej w PZP jako teren zielony?
Zapraszamy klientów MIRABUDu i DOM-BUDu (Kraków)
Czy ktoś wybudował dom WB-3902 AGROBISP
Ile odsunac dom od granicy dzialki?
Dom wybudowany na fundamentach starego domu.
dom jednorodzinny - program do przybliżonego kosztorysu
  • polskie komisy
  • apartament jurata ekskluzywny
  • charakterystyka dzialalnosci uslugowej
  • 2012 2009 56
  • radioterapia skutki
  • spis numerow tpsa
  • jak uzyskac taki efekt gry swiatlem
  • tarasy z drewna
  • high falls porter
  • Pakiet wypowiedzi z for internetowych : Start