29 Lut 2004, 03:37
Olik

1,5 kg w dół!
Ograniczenie słodyczy (przechodzę na MM, ale jeszcze wyjadam jakieś zaległe
produkty typu jogurty owocowe, ale cukierków już nie tykam) + więcej ruchu
(stepper i przebieżki po krakowskich ulicach) i po tygodniu zostało mi do
zrzucenia 4 kg i nastawienie mózgu i żołądka na MM :-)
Dziękuję za uwagę.
Olik



29 Lut 2004, 07:17
MaÂłgorzatka+

KLASK KLASK KLASK

29 Lut 2004, 07:42
Hafsa


1,5 kg w dół!



Super, trzymaj tak dalej!!!
Pozdrawiam Hafsa

29 Lut 2004, 13:05
Wiedźma

Dziękuję za uwagę.
Olik



gratulacje i owacje:-)

pzd. Wiedzma




29 Lut 2004, 14:50
s(00)mal


1,5 kg w dół!
Ograniczenie słodyczy (przechodzę na MM, ale jeszcze wyjadam jakieś
zaległe
produkty typu jogurty owocowe, ale cukierków już nie tykam) + więcej
ruchu
(stepper i przebieżki po krakowskich ulicach) i po tygodniu zostało mi do
zrzucenia 4 kg i nastawienie mózgu i żołądka na MM :-)



1,5 kg w dol samym ruchem i ograniczeniem slodyczy? W takim razie na
prawde naleza sie oklaski:))


29 Lut 2004, 15:00
Olik

1,5 kg w dol samym ruchem i ograniczeniem slodyczy? W takim razie na
prawde naleza sie oklaski:))



Bo ja z domu wróciłam.
Dokładnie chodzi o to, że jak jadę do domu, to tyję błyskawicznie na domowym
wikcie (koltlety, ciasta, ogólna dostępność do słodyczy itd.) A gdy wracam
na studia nie mam pieniędzy i momentalnie chudnę. Nie chodzi o to, że głodzę
się, ale jem mniej, bo mniej mam w lodówce. I ciast nie piekę.
Poza tym w domu leżę przed TV (ferie miałam), a w Kraku zasuwam z jednego
budynku UJ do drugiego. Samochodu nie mam. Poza tym uprawiam empeking, czyli
biegi sprintem z autobusu do tramwaju itd. Stąd mój bilans jest ujemny i
szybko chudnę.
Samo schudnięcie 4mi nie jest tak dużym problemem. Problemem jest natomiast
utrzymanie wagi po powrocie pod dach mamusi i tatusia. Stąd się wzięło moje
zainteresowanie MM. Muszę znaleźć metodę dzięki której NIE BĘDĘ JADŁA
SŁODYCZY, bo nie będę ich po prostu lubiła. Hafsa twierdzi, że teraz nie
lubi, więc biorę z niej przykład.
Mam nadzieję, że nie dość, że zrzuce te dodatkowe 4 kg, to zmienie na zawsze
mój sposób odżywiania, tak żeby domowe ciasto mamusińskie mnie nie kusiło.
Jeżeli doczytałeś do końca to zaciski na szyję :-)))
Olik


1 Mar 2004, 03:35
Wiedźma

Stąd się wzięło moje
zainteresowanie MM. Muszę znaleźć metodę dzięki której NIE BĘDĘ JADŁA
SŁODYCZY, bo nie będę ich po prostu lubiła. Hafsa twierdzi, że teraz nie
lubi, więc biorę z niej przykład.



Wydawało mi się, że Hafsa przestała lubić słodycze, jak przeszła na DO?
Jeśli się pomyliłam, to proszę Cię, Hafso o sprostowanie:-)

pzd. Wiedzma


1 Mar 2004, 12:49
Hafsa


Wydawało mi się, że Hafsa przestała lubić słodycze, jak przeszła na
DO? Jeśli się pomyliłam, to proszę Cię, Hafso o sprostowanie:-)



Nie, nie mylisz, sie, slodycze sa dla mnie za slodkie i mnie po nich mdli.
Hafsa

1 Mar 2004, 13:43
s(00)mal


Muszę znaleźć metodę dzięki której NIE BĘDĘ JADŁA
SŁODYCZY, bo nie będę ich po prostu lubiła. Hafsa twierdzi, że teraz nie
lubi, więc biorę z niej przykład.



Ja tez wczesniej gdy jadlem duzo slodkosci zastanawialem sie jak ja je
bede mogl porzucic. Ale jak sie je juz porzuci to sie o tym nie mysli.
Wlasnie czasami mam ochote na jakies ciacho ale o tym nie mysle. Mysle, ze
sporo mi w tym pomogly cwiczenia tybetanska. Joga prowadzi do wiekszego
wyciszenia i pewnie to pozwolilo uciszyc moj popyt na slodycze. Gdy on sie
budzi ja go po prostu uciszam. Poza tym polecam zielona herbate (slaba).
Mimo iz jest troche gorzka nie mam pijac ja ochoty na slodycze.

Gdy sie startuje na MM sie mysli jak to mozliwe bedzie pociagnac na tym
cale zycie. Eh, wlasciwie to nie powinienem tak pisac, gdyz na MM jestem
dopiero 5 dni, a poprzednia proba (rok temu) zakonczyla sie porazka.
Wydaje mi sie, ze jednak cale zycie mozna by bylo byc na pierwszej fazie
MM. Czasami by sie popelnialo jakies wieksze odstepstwo. Powiedzmy jakies
ciastko raz w tygodniu. Caly tydzien bedzie mozna odrabiac to:)

Mam nadzieję, że nie dość, że zrzuce te dodatkowe 4 kg, to zmienie na
zawsze
mój sposób odżywiania, tak żeby domowe ciasto mamusińskie mnie nie
kusiło.
Jeżeli doczytałeś do końca to zaciski na szyję :-)))



Wow:) dzieki:)


1 Mar 2004, 14:28
Olik

Ja tez wczesniej gdy jadlem duzo slodkosci zastanawialem sie jak ja je
bede mogl porzucic. Ale jak sie je juz porzuci to sie o tym nie mysli.



Ja myślę :-((
Muszę sobie chyba chłopaka znaleźć...

Wlasnie czasami mam ochote na jakies ciacho ale o tym nie mysle. Mysle, ze
sporo mi w tym pomogly cwiczenia tybetanska. Joga prowadzi do wiekszego
wyciszenia i pewnie to pozwolilo uciszyc moj popyt na slodycze. Gdy on sie
budzi ja go po prostu uciszam. Poza tym polecam zielona herbate (slaba).
Mimo iz jest troche gorzka nie mam pijac ja ochoty na slodycze.



Niestety zielonej nie byłabym w stanie. Ale Rooibos (tak się pisze?) mogę
pić litrami. I Purh Earth (tak się pisze?). Jak mnie ochota na słodycze
złapie to myję zęby ostrą, miętową pastą. Chyba sobie niedługo szkliwo zetrę
:-))

Gdy sie startuje na MM sie mysli jak to mozliwe bedzie pociagnac na tym
cale zycie. Eh, wlasciwie to nie powinienem tak pisac, gdyz na MM jestem
dopiero 5 dni, a poprzednia proba (rok temu) zakonczyla sie porazka.
Wydaje mi sie, ze jednak cale zycie mozna by bylo byc na pierwszej fazie
MM. Czasami by sie popelnialo jakies wieksze odstepstwo. Powiedzmy jakies
ciastko raz w tygodniu. Caly tydzien bedzie mozna odrabiac to:)



Ja kiedyś miałam anoreksję, a jak już z niej wyszłam, to nadrobiłam rok
niejedzenia w jedne wakacje. Teraz staram się być rozsądna, ale nie zawsze
studenckie życie (do tego w Smoczej Wólce) to ułatwia.

| Jeżeli doczytałeś do końca to zaciski na szyję :-)))
Wow:) dzieki:)



cisk, cisk, cisk...
Olik


2 Mar 2004, 09:32
s(00)mal


Ja myślę :-((



Wiem, wielu ludzi tez ma ten problem. Jednak mi sie udalo uciszyc bardziej
intelekt i jakos sie chudne:)

Niestety zielonej nie byłabym w stanie. Ale Rooibos (tak się pisze?) mogę
pić litrami. I Purh Earth (tak się pisze?).



Hmm... to dziwne;) Ja zielona (pamietaj, ze nalezy ja parzyc woda co ma 80
stopni C) bez cukru moge scierpiec, pu-erh jest bardzo dobry, ale nie mam
pod reka, roiboss smakuje mi najmniej... Oczywiscie jesli mowimy o
herbatach bez cukru.

Jak mnie ochota na słodycze
złapie to myję zęby ostrą, miętową pastą. Chyba sobie niedługo szkliwo
zetrę
:-))



eee, niezle;) Ale mi podsunelas pomysl. Bede zlizywal lukier z paczkow i
wypluwal potem;)

| Jeżeli doczytałeś do końca to zaciski na szyję :-)))
| Wow:) dzieki:)

cisk, cisk, cisk...



Eh, wolalbym jeden a porzadny;)


2 Mar 2004, 09:55
Basiou

O1,5 kg w dół!
OOgraniczenie słodyczy (przechodzę na MM, ale jeszcze wyjadam jakieÂś zaległe
Oprodukty typu jogurty owocowe, ale cukierków już nie tykam) + więcej ruchu
O(stepper i przebieżki po krakowskich ulicach) i po tygodniu zostało mi do
Ozrzucenia 4 kg i nastawienie mózgu i żołÂądka na MM :-)
ODziękuję za uwagę.
OOlik

Gratulacje! :) Waga wczoraj wskazala mi -2,5 kg (waze sie co tydzien),
to juz 16 kg :)
Jesli chodzi o mamine potrawy, ciasta itp. to znam ten problem.
Najpierw kochana mother przez pol mojego zycia mowila "schudlabys" a
jak zaczelam MM to czestowala mnie czekoladkami, gdy odmowilam po raz
n-ty powiedziala: no, ale chociaz jedna, nic ci sie chyba od jednej
nie stanie.
Ach te mamy :)))


3 Mar 2004, 05:55
Marta

Waga wczoraj wskazala mi -2,5 kg (waze sie co tydzien),

to juz 16 kg :)



jeju ja tez chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a jakos w ogole mi sie nie udaje
nie moge podtrzymac zadnej diety
jak mam wzmocnic swoja wole?????
na poczatek chcialabym chociaz ograniczyc slodycze, ale jak??

M


3 Mar 2004, 11:20
Olik

Waga wczoraj wskazala mi -2,5 kg (waze sie co tydzien),
| to juz 16 kg :)
jeju ja tez chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a jakos w ogole mi sie nie udaje
nie moge podtrzymac zadnej diety



Tez mam ten problem. Najwazniejsze to sie nie poddawać. Masz (mamy) prawo do
słabości.

jak mam wzmocnic swoja wole?????



Znajdź osobę, która też się odchudza i z którą możesz ot ym porozmawiac. mi
pomaga np. czytanie tej listy.

na poczatek chcialabym chociaz ograniczyc slodycze, ale jak??



Nie kupować!!! Jak kupisz i obiecasz sobie, że zjesz tylko troszeczkę, to na
bank zjesz wszystkie...
Olik


3 Mar 2004, 14:40
s(00)mal


jeju ja tez chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a jakos w ogole mi sie nie udaje
nie moge podtrzymac zadnej diety
jak mam wzmocnic swoja wole?????
na poczatek chcialabym chociaz ograniczyc slodycze, ale jak??



polecam hatha joge:))


Osobnik o nicku slawekopty probuje mnie blokowac ;)
pomocy! chca mnie zabudowac blokiem
Chyba mnie ktoś kantuje
Spodnie ze mnie spadają..
jeszcze nie dla mnie:((
zaintrygowaliscie mnie
Oplaty za przylacza - czesc za rozbudowe sieci
  • filmi filmiki opowiadania 18
  • czasopismo pedagogika resocjalizacyjna
  • buchner aleksander
  • biocenoza jeziora opis
  • 1 sierpieF1 wB3asnoB6ciowe spF3B3dzielcze prawo
  • proste pomysly na piekne wnetrza
  • wyniki bomby atomowej zdjecia
  • luz zaworow przy 65ccm
  • geodezja mapa legenda
  • Pakiet wypowiedzi z for internetowych : Start