sam budowałem) szambo. Niestety z pewnych względów nie dałem syfonu no i wali
teraz smród na salony. W grę wchodzi tylko klozet, reszta jeszcze nie
rozprowadzona, a końcówki szczelnie pozatykane. Napowietrznik już mam, ale z
pewnych względów nie mogę dziada teraz zamontować, poza tym nie wiem czy to
pomoże. Syfon dołożyć jest łatwo, ale nie mogę tego zrobić tak od ręki, a
małżonka wściekła (znaczy się drze mordę:). Wpadł mi do głowy pewien pomysł,
może ktoś wie, czy to pomoże tak na miesiąc-dwa.
Otóż mogę założyć syfon od ręki na końcówkę rury już bezpośrednio w szambie.
Łatwo i czysto :) a przede wszystkim szybko. Chałupa jest od szamba jakieś 12
m, spadek (jeśli to ma jakieś znaczenie) bardzo duży. Pomoże to coś na ten
odorek? Chodzi naprawdę o rozwiązanie tymczasowe, syfon mogę bardzo mocno
przymocować, żeby go nie urwało po jakimś cięższym posiedzeniu. Będę wdzięczny
za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
Czapla